Podlasie jest jednym z najważniejszych regionów uprawy dyni w Polsce. W 2026 roku w województwie podlaskim wykazano ponad 728 hektarów upraw tego warzywa. Szczególnie mocno wyróżnia się powiat białostocki, który znalazł się w ścisłej krajowej czołówce. Rekord należy jednak do gminy Gródek – to trzecia gmina w Polsce pod względem powierzchni uprawy dyni.
Jesień coraz mocniej kojarzy się z dynią, ale dla części podlaskich rolników nie jest to wyłącznie sezonowe warzywo. Skala produkcji pokazuje, że dynia stała się ważną uprawą towarową.
Według danych ARiMR za 2026 rok w Polsce wykazano 13 437,85 ha upraw dyni. Województwo podlaskie odpowiada za 728,03 ha, co daje około 5,4 proc. krajowego areału. Pod tym względem Podlaskie zajmuje trzecie miejsce w Polsce, za województwami lubelskim i mazowieckim.
Powiat białostocki w ścisłej czołówce
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja po podziale na powiaty. Powiat białostocki znalazł się na piątym miejscu w Polsce. W 2026 roku powierzchnia uprawy dyni wyniosła tutaj 587,12 ha. To około 4,4 proc. wszystkich upraw dyni w kraju. Powiat białostocki jest przy tym zdecydowanie najważniejszym zagłębiem dyni w województwie podlaskim. Co istotne, znalazł się w pierwszej dziesiątce powiatów w całej Polsce. Pozostałe dziewięć jednostek z pierwszej dziesiątki znajduje się w województwie lubelskim. Oznacza to, że zdecydowana większość największych skupisk uprawy dyni znajduje się we wschodniej Polsce.
Gródek trzeci w Polsce
Za wynik powiatu białostockiego odpowiada przede wszystkim gmina Gródek. Właśnie tutaj wykazano 527,04 ha upraw dyni, co daje gminie trzecie miejsce w całej Polsce. Więcej dyni uprawia się tylko w dwóch gminach powiatu bialskiego – Wisznicach i Sosnówce. Gródek jest jednocześnie jedyną gminą spoza województwa lubelskiego w pierwszej dziesiątce największych producentów dyni w Polsce. Skala jest imponująca. Areał dyni w gminie Gródek stanowi około 3,9 proc. wszystkich upraw tego warzywa w Polsce.
Największe gminy uprawiające dynię w Polsce
| Miejsce | Gmina | Powiat | Powierzchnia dyni |
|---|---|---|---|
| 1. | Wisznice | bialski | 929,25 ha |
| 2. | Sosnówka | bialski | 622,37 ha |
| 3. | Gródek | białostocki | 527,04 ha |
| 4. | Tuczna | bialski | 424,85 ha |
| 5. | Hanna | włodawski | 306,60 ha |
| 6. | Hrubieszów | hrubieszowski | 269,44 ha |
| 7. | Łukowa | biłgorajski | 263,65 ha |
| 8. | Podedwórze | parczewski | 249,67 ha |
| 9. | Mircze | hrubieszowski | 242,05 ha |
| 10. | Dębowa Kłoda | parczewski | 228,22 ha |
Dane pokazują, że aż dziewięć z dziesięciu największych gmin znajduje się na Lubelszczyźnie. Jedynym wyjątkiem jest właśnie Gródek.
Dynia stała się dużą uprawą
Skala całego rynku również szybko rośnie. W 2026 roku powierzchnia upraw dyni w Polsce przekroczyła 13,4 tys. ha. Dla porównania, w 2024 roku wynosiła 9289,19 ha. W ciągu dwóch lat areał zwiększył się więc o ponad 4 tys. hektarów. Największym zagłębiem pozostaje Lubelszczyzna. W 2026 roku przypadało na nią 8326,29 ha, czyli niemal 62 proc. wszystkich krajowych upraw dyni. Podlasie nie może konkurować z Lubelszczyzną pod względem całkowitego areału, ale wyniki powiatu białostockiego pokazują, że region również ma swoje bardzo silne specjalizacje.
Dyniowe zagłębie tuż obok Białegostoku
Najbardziej zaskakujący jest wynik Gródka. Gmina położona w powiecie białostockim znalazła się na podium ogólnopolskiego zestawienia, wyprzedzając setki innych gmin zajmujących się produkcją tego warzywa. 527 hektarów dyni to powierzchnia odpowiadająca ponad 5,2 mln m².
Dynia – historia, zastosowanie i związek z Halloween
Dynia jest dziś jednym z symboli jesieni. Trafia na polskie stoły, jest wykorzystywana do produkcji żywności i oleju, a jesienią pojawia się również jako dekoracja. W ostatnich latach jej uprawa w Polsce bardzo się rozwinęła. Co ciekawe, określenie „dzika dynia” występuje także w Biblii, choć nie chodziło w tym przypadku o współczesne odmiany dyni znane z naszych pól. Z dynią związana jest również historia Halloween i popularnych lampionów.
Dynia ma tysiące lat historii
Dynia należy do rodziny dyniowatych. Jej historia jest znacznie starsza niż europejska tradycja kulinarna. Różne gatunki rodzaju Cucurbita były uprawiane przez mieszkańców obu Ameryk już tysiące lat temu. Do Europy dynia trafiła po rozpoczęciu europejskich wypraw do Ameryki. Z czasem zadomowiła się na Starym Kontynencie i stała się ważną rośliną uprawną. W Polsce jej znaczenie systematycznie rosło. Dzisiaj uprawia się kilka gatunków i wiele odmian dyni, przeznaczonych zarówno do konsumpcji, jak i na cele przemysłowe czy dekoracyjne.
Polska dyniowym liderem Unii Europejskiej
Skala uprawy dyni w Polsce w ostatnich latach bardzo wzrosła. Według danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w latach 2014–2024 powierzchnia upraw dyni w Polsce zwiększyła się z około 1,1 tys. ha do 9,3 tys. ha. W 2024 roku zbiory wyniosły około 383 tys. ton. Polska od 2020 roku jest największym producentem dyni w Unii Europejskiej. W 2024 roku odpowiadała za około 33 proc. unijnej produkcji. Wśród najważniejszych uprawianych w Polsce gatunków znajdują się dynia zwyczajna i dynia olbrzymia. W Krajowym Rejestrze Odmian w 2025 roku znajdowało się około 35 odmian dyni.
Dynia także na podlaskich polach
Podlascy rolnicy również mają swój udział w rosnącej popularności tej rośliny. Szczególnie mocno wyróżnia się powiat białostocki, a na jego terenie przede wszystkim gmina Gródek, która należy do największych zagłębi dyniowych w Polsce. To pokazuje, że dynia przestała być jedynie warzywem kojarzonym z przydomowym ogrodem. W niektórych regionach stała się znaczącą uprawą towarową. Jesienią skala tych upraw jest szczególnie widoczna, gdy pola i gospodarstwa wypełniają się pomarańczowymi owocami.
Do czego wykorzystuje się dynię?
Zastosowanie dyni jest bardzo szerokie. Jej miąższ można wykorzystać między innymi do przygotowania:
- zup i kremów,
- puree,
- ciast,
- deserów,
- przetworów,
- dań pieczonych i duszonych,
- dodatków do pieczywa.
Dynia wykorzystywana jest również w przemyśle spożywczym. Może być dodatkiem do produktów piekarniczych oraz surowcem wykorzystywanym do produkcji różnych artykułów spożywczych. Część odmian znajduje zastosowanie jako pasza dla zwierząt. Dużą wartość mają również pestki. Można je spożywać jako przekąskę, a także tłoczyć z nich olej.
Co znajduje się w dyni?
Dynia jest warzywem niskokalorycznym i zawiera m.in. błonnik, witaminy, składniki mineralne oraz antyoksydanty. Pomarańczowe odmiany są bogate w karotenoidy. Pestki dyni zawierają natomiast m.in. nienasycone kwasy tłuszczowe i fitosterole. Olej z pestek dyni jest wykorzystywany w kuchni, a sama dynia znajduje zastosowanie także w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym.
Dynia w Biblii
Z dynią związana jest również ciekawostka biblijna. W Piśmie Świętym opisano wydarzenie z czasów proroka Elizeusza. Podczas głodu jeden z mężczyzn zebrał nieznane owoce dzikiej dyni i dodał je do przygotowywanej potrawy. Gdy „synowie proroccy” spróbowali jedzenia, uznali, że jest ono zatrute. Jednak hebrajskie słowo tłumaczone jako „owoce dyni” prawdopodobnie odnosiło się do kolokwinty (Citrullus colocynthis), a nie do współczesnej dyni z rodzaju Cucurbita. Kolokwinta jest rośliną spokrewnioną z arbuzem. Jej owoce są niewielkie, bardzo gorzkie i mogą być trujące. Charakterystyka tej rośliny pasuje więc do biblijnego opisu „dzikiej dyni”. Roślinne motywy przypominające owoce dyniowatych pojawiają się również w opisach dekoracji świątyni Salomona. Jednak i w tym przypadku mogły przypominać kształtem okrągłe owoce kolokwinty. Nie należy więc utożsamiać biblijnej „dzikiej dyni” z dynią uprawianą obecnie w Polsce.
Skąd dynia wzięła się na Halloween?
Dzisiaj wydrążona dynia z wyciętymi oczami i ustami jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Halloween. Związek dyni z Halloween powstał znacznie później. Korzenie tradycji wykonywania lampionów wiążą się z Irlandią i Szkocją. W dawnych zwyczajach związanych z Samhain wykorzystywano przede wszystkim rzepy, a także inne warzywa korzeniowe. Wydrążano je, wycinano w nich twarze i umieszczano w środku światło. Według tradycji lampiony miały odstraszać złe duchy i chronić domowników. Samhain było dawnym celtyckim świętem związanym z końcem okresu letniego i początkiem zimy. W tradycji związanej z tym świętem pojawiały się wierzenia dotyczące świata nadprzyrodzonego i duchów. Z czasem na tradycje pogańskie związane z przełomem października i listopada nakładały się zwyczaje chrześcijańskie związane z uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym. W Irlandii zamiast dyni wydrążano rzepy. Były dostępne lokalnie i znacznie lepiej nadawały się do wykonywania lampionów niż inne warzywa. Wydrążoną rzepę oświetlano świecą i często nadawano jej przerażający wygląd. Narodowe Muzeum Irlandii posiada nawet zachowany model takiego „ghost turnip”, czyli wydrążonej rzepy-lampionu. Muzeum podkreśla, że popularna dziś dynia jest amerykańskim rozwinięciem tej irlandzkiej tradycji. Przełom nastąpił po emigracji Irlandczyków do Stanów Zjednoczonych w XIX wieku. W Ameryce ogromne dynie były łatwo dostępne, większe od rzep i znacznie łatwiejsze do wydrążenia. Dlatego stopniowo zaczęły zastępować tradycyjne warzywa używane do wykonywania lampionów. W ten sposób narodził się znany dzisiaj jack-o’-lantern, czyli wydrążona dynia z podświetlonym wnętrzem. Jednocześnie część zwyczajów związanych z Halloween ma swoje korzenie w dawnych wierzeniach celtyckich i tradycjach pogańskich.
Dane ARiMR pokazują więc, że jedno z największych polskich zagłębi dyni znajduje się właśnie na Podlasiu – w powiecie białostockim.

