Nietypowy przemyt udaremnili policjanci w Topolanach w gminie Michałowo. W środku nocy na pastwisku wylądował balon meteorologiczny z pakunkiem. Chwilę później na posesję przyjechali dwaj mężczyźni, którzy chcieli odebrać przesyłkę.
Do zdarzenia doszło 13 września 2026 roku. Nastolatek zauważył na pastwisku swoich rodziców lądujący balon z podczepionym pakunkiem. Rodzina powiadomiła policję. Niedługo później na posesję wjechał samochód z dwoma mężczyznami. Jak wynika z ustaleń policji, przyjechali po pozostawiony pakunek. Gdy dowiedzieli się, że na miejsce jadą funkcjonariusze, mieli stać się agresywni i próbować wysiąść z samochodu. Policjanci zatrzymali 41-latka i jego 38-letniego wspólnika. Na miejsce skierowano również policyjnych pirotechników.
3000 paczek papierosów
W pakunku podczepionym do balonu znajdowało się 3000 paczek papierosów różnych marek bez polskich znaków akcyzy. Według policji wprowadzenie towaru na rynek naraziłoby Skarb Państwa na stratę ponad 100 tys. zł. Papierosy zostały przemycone przez granicę polsko-białoruską przy wykorzystaniu balonu meteorologicznego.
Nie tylko przemyt
Śledczy przedstawili obu mężczyznom zarzuty dotyczące m.in. przemytu wyrobów tytoniowych oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w znacznych rozmiarach.
38-latek usłyszał dodatkowo zarzut posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli w kieszeni szlafroka substancję, która wstępnie została zidentyfikowana jako marihuana.
Obaj podejrzani nie przyznali się do winy. Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował o zastosowaniu wobec obu mężczyzn tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Śledztwo dotyczy przemytu papierosów z Białorusi przy wykorzystaniu balonów meteorologicznych.
Źródła: Policja, Prokuratura Okręgowa w Białymstoku

